Artyści

Olek Świerkot / Dawid Podsiadło / Męskie Granie

Czego poszukujesz w muzyce i jakie są Twoje inspiracje? Olek: W muzyce szukam przede wszystkim emocji, od zawsze byłem fanem […]

Olek Świerkot / Dawid Podsiadło / Męskie Granie

Czego poszukujesz w muzyce i jakie są Twoje inspiracje?

Olek: W muzyce szukam przede wszystkim emocji, od zawsze byłem fanem tych „niepokornych”
muzyków dla których ważnie było przekazywanie idei i traktowanie muzyki jako platformy do wyrażania siebie. Muzyka daje bardzo szeroki wachlarz możliwości, środki wyrazu są tylko narzędziami, inspirują mnie wszystkie gatunki muzyczne.
Na pewno najbliżej mego serca leży alternatywna muzyka
gitarowa, chyba najczęściej do niej wracam.
Uwielbiam artystów reprezentujących wszystkie gatunki zarówno muzykę klasyczną, elektroniczną, pop, hip-hop, muzykę filmową.
W dzisiejszych czasach dostęp do muzyki jest tak łatwy i przyjazny, czasem mam wrażenie, że jest za mało czasu żeby wszystkiego posłuchać

Co obecnie knujesz muzycznie?

Olek: Obecnie koncertuję z Dawidem Podsiadło, równocześnie produkując w studio płyty i utwory różnych artystów. Ostatnio pracowałem nad E.P Kaśki Sochackiej „wiśnia” Na pewno w przyszłym roku ukaże się kilka projektów przy których obecnie działam.

Co lubisz w firmie g-lab?

Olek: G-lab to bardzo przyjazna firma, cenię ich za całkowity profesjonalizm jak również kontakt jaki mamy. Panowie poświęcili mi wiele uwagi i cierpliwości przy nauce obsługi deski którą dla mnie zaprojektowali. Mam nadzieję na dalszą współpracę i czekam na ich nowe „wynalazki”

Łukasz „Dzwon” Cyndzer

Gitarzysta zespołów Acid Drinkers i Truism odpowiada na nasze pytania.   Czego poszukujesz w muzyce i jakie są Twoje inspiracje? […]

Łukasz „Dzwon” Cyndzer

Gitarzysta zespołów Acid Drinkers i Truism odpowiada na nasze pytania.

 

Czego poszukujesz w muzyce i jakie są Twoje inspiracje?

Mięśnia i mięsa, testosteronu i tłuszczu, ale też wrażliwości, drugiego dna i refleksji. Traktuje muzykę jako pryzmat, który pozwala rozszczepiać negatywne odczucia i myśli w coś pozytywnego, przekształcać nienawiść w gniew, więc siłę w budującą i inspirującą. Naturalnie to nie obejdzie się też bez wyrafinowanego poczucia humoru

Jeśli chodzi o moje inspiracje, to leżą w tak wielu miejscach, że trudno je wymienić. Od tybetańskich gongów po ultraagresywny techniczny deathmetal. Jedno jest pewne: uwielbiam sprytne granie, sprytnych twórców i sam na codzień staram się w tym, co robię być sprytny. Inteligencja i duchowość to dla mnie fundamenty doskonałej muzyki niezależnie od gatunku.

Co obecnie knujesz w muzyce?

Rok 2020 wielkimi krokami niesie ze sobą prace nad pierwszym autorskim albumem Acid Drinkers z moim udziałem. Od jakiegoś czasu powstają szkice, które w najbliższym czasie wspólnie przekujemy na nowe numery Acid. Jestem tym faktem ogromnie podekscytowany, ponieważ jako wieloletni fan tego zespołu czuję nosem to, czego potrzebuje ten band w tej chwili i uważam, że jestem w stanie dostarczyć dawkę kwaśnego mięsa wystarczającą do zapchania wielu paszczy po brzegi! Cytując klasyka: „I can deliver!”

Jako dyplomowany tytan pracy na tym jednak nie poprzestaję. Po 20 latach heblowania deski w różnych zespołach przyszedł czas na założenie swojego pierwszego zespołu i zajęcie roli frontmana. Zespół zwie się Truism. Jesteśmy w trakcie rejestrowania materiału na pierwszy album. Z czystym sumieniem mogę zapewnić, że to najlepsza rzecz, jaka dotąd wyszła spod moich rąk, a w towarzystwie tak znamienitych muzyków, jakich udało mi się zwerbować, szykuje się „łubudubu”, którego polska scena nie widziała od lat. Łby polecą jak korale. Obiecuję.

Za co lubisz G-lab ?

Pełny profesjonalizm, rzetelność, dokładność, ale również bardzo przyjacielska atmosfera, imponujące oddanie Klientowi i dbałość o doskonałe rokendrollowe relacje! Śledzę na bieżąco poczynania firmy i widzę ogromny potencjał na horyzoncie. Ze swojej strony jestem dumny, że mogę swoim wizerunkiem wspierać G-Lab, ponieważ jest to firma z ogromnym potencjałem na arenie międzynarodowej. Trzymam kciuki!